Lepszy wróbel w garści…

Lepszy wróbel w garści…

Już za parę dni wchodzą w życie przepisy dotyczące obniżenia wieku emerytalnego. Wraca stare i wielu to cieszy, czemu – jako emeryt – się nie dziwię. Ale kłopotów z tym związanych nie zabraknie.

Przede wszystkim wbrew oczekiwaniom rządu setki tysięcy osób od razu skorzystają z obniżonego wieku emerytalnego. Decyzję o wstrzymaniu się z przejściem na emeryturę deklarują tylko osoby z wysokimi zarobkami. Ich świadczenia mogą dzięki dłuższej aktywności zawodowej wzrosnąć nawet o kilka tysięcy złotych. Natomiast osoby z niskimi przyszłymi świadczeniami nie ukrywają, że i tak nie będą czekać z przejściem na emeryturę. Przyszli emeryci, wychodząc z założenia, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, nie dali się skusić 8 proc. podwyżką za rok oczekiwania (a na tyle, jak wynika z symulacji urzędników, mogą liczyć).

Eksperci wielokrotnie apelowali do rządu o stworzenie zachęt do dalszej pracy. Te przewidziane w przedstawionym w marcu przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego programie 10 000+ (za minimum dwa lata pozostania na rynku pracy 10 tys. zł dopisane do kapitału emerytalnego) nie zyskały poparcia rządu. Podobnie jak zaproponowany przez ZUS zakaz łączenia emerytury z pracą. Nic więc nie powstrzyma kosztownej dla państwa fali dodatkowych 331 tys. emerytów pod koniec tego roku (według szacunków ZUS).

Z decyzją o przejściu na emeryturę nie będą też czekały osoby bez pracy czy pobierające niskie świadczenie przedemerytalne lub kompensacyjne, a także prowadzące działalność gospodarczą. Ci ostatni zaoszczędzą ponad 800 zł miesięcznie na składkach ZUS.

Według danych ZUS po obniżeniu wieku emerytalnego od 1 października na najwyższe świadczenia mogą liczyć mieszkańcy Warszawy. Emerytury w stolicy szacuje się na 3,5–5 tys. zł miesięcznie. Gorzej jest w innych miastach, gdzie nowo przyznawane świadczenia mogą być dużo niższe. Na przykład wyliczenia doradców z Białegostoku wskazują, że tamtejsi emeryci dostaną po 1,6–2 tys. zł. W Kielcach i Łodzi będzie to od 2 do 2,5 tys. zł.

Im dalej na zachód, tym przyszłe emerytury wyższe. We Wrocławiu średnie świadczenie przyznawane po obniżeniu wieku emerytalnego wyniesie 2,7 tys. zł, a w Szczecinie – 3 tys. zł. U nas, w Pile, niestety nie będzie tak dobrze.

(ZN)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *