Znicz pamięci

Znicz pamięci

Zbliża się dzień, który skłania nas – ludzi żyjących – do duchowego kontaktu ze zmarłymi. Porządkujemy groby, kupujemy kwiaty, wieńce i znicze. Zbieramy się przy grobach tych, za którymi tęsknimy. Przypominamy sobie, jak wiele dla nas zrobili i żałujemy, jak mało my zrobiliśmy dla nich. Bo w ten wyjątkowy dzień  uświadamiamy sobie, jak wiele nas kiedyś łączyło.

Święto Zmarłych to czas nie tylko refleksji, ale także przebaczenia. Sobie i innym. Żywym i zmarłym. Tym, którzy wciąż są z nami i tym, którzy umarli. Bo przecież śmierć z nikogo nie robi świętego. A jednak w te dni warto o tym zapomnieć. Wspominanie krzywd niczego już nie zmieni, wybaczenie sprawi, że staniemy się lepsi. Ci, którzy wciąż są z nami, warci są podania ręki, a może przynajmniej obojętności w miejsce żalu i nienawiści.

*

Od kilku miesięcy Ministerstwo Obrony Narodowej głowi się, jak pośmiertnie pozbawić stopni generalskich Jaruzelskiego i Kiszczaka. Jego szef oświadczył niedawno: – Chcę poinformować Polaków, że po raz ostatni w dniu dzisiejszym ze strony jakiegokolwiek urzędnika MON padło słowo „generał” przy nazwisku pana Jaruzelskiego. Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu, jak i panu Kiszczakowi – Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe – dodał.

Skoro Antoni Macierewicz jest tak chętny do prostowania historii, to powinien również pozbawić tytułu marszałka niejakiego Józefa Piłsudskiego, bo on jest odpowiedzialny za śmierć co najmniej dziesięciokrotnie większej ilości obywateli polskich (żołnierzy, robotników i chłopów) niż poległo w stanie wojennym. W samym tylko zamachu majowym zginęło kilkuset polskich żołnierzy, setki zabitych przez granatową policję padło w strajkach robotniczych i chłopskich w latach 20 i 30.

Mamy oto do czynienia z postawą budząca tyleż zdziwienie co odruch obrzydzenia. Bo

czy taka symboliczna degradacja ma jakiś sens?  Czy to takie katolickie, żeby odkopać kogoś z grobu i pochować go ponownie twarzą do ziemi w ramach zemsty?

*

Złe emocje wokół zmarłych pojawiły się niedawno także w Słupsku. Tamtejsi radni PIS zaprotestowali przeciwko nazwania ronda imieniem Jarugi-Nowackiej. Jakie mieli argumenty?

– Głosowałem przeciw ponieważ Izabela Jaruga-Nowacka opowiadała się za aborcją. Ona stała na czele cywilizacji śmierci a w związku z tym jako katolik uważam, że nie jest ona patronem godnym, mogącym być wzorem dla młodzieży.

– W katastrofie smoleńskiej zginęli ludzie dobrzy i ludzie źli. (…) Jaruga-Nowacka należała do tych złych. Pan Bóg jej może wybaczy grzechy, natomiast my radni musimy kształtować pewne wzorce uznając, że ktoś jest wartościowy. Bo jak nie będziemy mieć wzorców, to spowodujemy, że będzie chaos”

Jak to skomentować? Jeden z Internautów uczynił to nader trafnie:  „Niestety potwierdza się stara prawda, że PiS to nie partia, to stan umysłu”.

*

Mam nadzieję, że poza nieliczną grupą polityków i ludzi zacietrzewionych  moi rodacy uszanują atmosferę Święta Zmarłych. W ten listopadowy dzień nie zapomną o żołnierskich mogiłach, o grobach naszych narodowych bohaterów, tych wielkich i tych często bezimiennych, nieznanych z nazwiska i imienia. O grobach żołnierzy, którzy oddali życie w bojach o niepodległość Rzeczypospolitej, ale także o grobach poległych po drugiej stronie barykady, które pozostały na polskiej ziemi.

W III Rzeczypospolitej szczęśliwie obserwowaliśmy powrót do chlubnych tradycji międzywojennych wyrażających się w szacunku i pamięci dla grobów wojennych przeciwników. Na dawnych  cmentarzach żołnierskich można jeszcze dziś spotkać mogiły poległych w boju żołnierzy polskich, a obok groby jeńców czy żołnierzy różnych narodowości i wyznania. Burzliwe dzieje naszego kraju spowodowały, iż niemal w każdej miejscowości spotykamy groby lub całe cmentarze żołnierzy poległych w ostatnich dwóch wiekach na ziemi polskiej: Rosjan, Ukraińców, Niemców, Węgrów, Słowaków, Brytyjczyków, Francuzów i innych. W tych dniach nie powinno  zabraknąć zniczy na ich grobach.

A my, pilanie, nie zapomnijmy o obu cmentarzach na Leszkowie. Zapalmy znicz pamięci na tamtejszych żołnierskich mogiłach.

Zbigniew Noska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *