„Gdy się szczycili krzepą pustą…”

„Gdy się szczycili krzepą pustą…”

Nie ma chyba gazety ani telewizji na świecie, która by nie wspomniała o tzw. Marszu Niepodległości  w Warszawie w dniu 11 listopada. Jedna z ważniejszych gazet europejskich napisała, że było to największe wydarzenie faszystowskie w Europie po II wojnie światowej. Jesse Lehrich, były rzecznik Hillary Clinton ds. zagranicznych skomentował na Twitterze: „60 tys. nazistów maszerowało w Warszawie”. Jako przykład podał hasła takie jak „Czysta krew”, „Europa będzie biała” czy „Módlmy się o islamski Holocaust”. Tymczasem polski minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej oświadczył, że nie widział rasistowskich haseł.

Ślepiec?

*

– Byłam na mszy, gdzie z ambony ksiądz pozdrawiał i witał środowiska narodowców. Serdeczne witał ONR i Młodzież Wszechpolską. Widziałam religijne transparenty nawiązujące do patriotyzmu. Widziałam opaski ONR na ramionach. Ksiądz mówił o potędze Kościoła narodowego. Wspomniał, by nie zapominać o naukach Jana Pawła II i nigdy się ich nie wypierać i nie wstydzić – opisuje Gabriela Lazarek fryzjerka z Cieszyna, która wybrała się na mszę do warszawskiego kościoła św. Barbary. Słysząc ten fragment kazania rozwinęła transparent ze słowami Jana Pawła II: „Rasizm to grzech, który stanowi wielką zniewagę Boga”. Najpierw uczestnicy mszy próbowali jej transparent wyrwać, później niemal przeczołgali ją po posadzce kościoła ciągnąc za ubrania i krzycząc „wynocha”. Kilka osób wypchnęło ją na schody za drzwiami kościoła, które z hukiem za nią zamknięto.

*

Na tzw. Marsz Niepodległości byli zaproszeni (i przemawiali na wiecu) neofaszyści z innych krajów. Rosję reprezentowali przedstawiciele grupy Format 18. Ich liderem jest niejaki Tasak, a ideowym patronem Adolf Hitler. Format 18 to jedna z najbrutalniejszych grup na świecie. Podejrzewa się ją o udział w zamordowaniu blisko 600 imigrantów w niecały rok.

Tacy ludzie radowali się w Święto Niepodległości z polskimi nacjonalistami. Jak to można nazwać?

*

TVP Info wysłało pracownika, by relacjonował marsz narodowców. Dziennikarz po wstępnym monologu próbował nawiązać kontakt z uczestnikami marszu:  „O tu jest pan z biało-czerwoną flagą” – spytał owego pana, jak rozumie współczesny patriotyzm.

– Żeby odsunąć żydostwo od władzy – odparł patriota. Pracownik TVP Info lekko się zmieszał, nie dopytywał, kogo konkretnie patriota miał na myśli. Ale zagadnął stojącą obok kobietę. – Cezary ma rację – odrzekła patriotka.

*

Pierwszy, który ostrzegł przed międzynarodowymi skutkami marszu był Donald Tusk, który napisał na twitterze: „W dalekiej Azji spotkania z przywódcami USA, Chin, Kanady, Japonii i ASEAN. W kuluarach także pytania o Polskę w związku z Marszem Niepodległości. Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa. Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak”. Na te słowa odezwał Paweł Kukiz. Jego zdaniem to nie neofaszyści, tylko Tusk jest winien. „Katastrofą są wypowiedzi Tuska. To coś z pogranicza zdrady, zachowuje się jak jakaś obca agentura.”

Co na podstawie tej wypowiedzi sądzić można o Kukizie jako polityku? Nic poza tym, że nie bardzo wie, gdzie się znalazł i o czym gada.

*

Organizatorzy tegorocznego Marszu Niepodległości usilnie próbowali przekonać, że w sobotnim pochodzie udział wzięły całe patriotyczne rodziny. Dowodem na ową „rodzinność” miało być opublikowane na stronie facebookowej Marszu zdjęcie, na którym widać ludzi z biało-czerwonymi flagami. Opatrzono je podpisem: „Piękny widok! Rodzina fundamentem społeczeństwa!”.

Już po paru godzinach dziennikarze odkryli, że  jest to zdjęcie z zupełnie innego pochodu i z zupełnie innego roku. Zostało ono zrobione przez fotoreportera PAP Rafała Guza w 2012. Podpisano je następująco: „Uczestnicy marszu Razem dla Niepodległej zorganizowanego z okazji Święta Niepodległości”. W tym miejscu warto przypomnieć, że  marsz „Razem dla Niepodległej” organizował ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.

*

Marsz Niepodległości przebiegał pod hasłem „My chcemy Boga” Dlatego w miejsce komentarza puentujące wydarzenia sprzed tygodnia przypomnę fragment Kwiatów Polskich. Juliana Tuwima dotyczący okresu rodzącego się faszyzmu w Polsce międzywojennej.

„Gdy panowali na ulicy
Drobnomieszczańscy drobni dranie,
Już znakomici „katolicy”,
Tylko że jeszcze nie chrześcijanie;
Gdy się szczycili krzepą pustą,
A we łbie grochem i kapustą,
Gdy bili Żydów z tej tężyzny,
Tak bili, rozjuszeni chwaci,
Że większy wstyd był za ojczyznę,
Niż litość dla mych bitych braci (…)”

Niestety są to ciągle aktualne słowa.

Zbigniew Noska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *